Miłość się skończyła, drzwi też. 33-latek z zarzutami za zniszczenie mienia!

33-letni mieszkaniec gminy Zbąszyń usłyszał zarzut uszkodzenia mienia. Mężczyzna przyznał się do winy. Powodem całego zdarzenia miały być emocje związane z kolejnym rozstaniem, a konkretnie nieudana próba „rozliczenia” rzeczy po związku. W efekcie ucierpiały drzwi wejściowe do wynajmowanego mieszkania. Za uszkodzenie mienia grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.

33-latek, będąc pod wpływem alkoholu, postanowił porozmawiać z byłą partnerką o podziale rzeczy, które pozostały po zakończonym związku. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że w spotkaniu uczestniczył również nowy partner kobiety.

Jak można się domyślać, sytuacja szybko zrobiła się bardziej skomplikowana, niż mężczyzna pierwotnie zakładał. Nie wszystko poszło po jego myśli, a rozmowa o tym, co komu się należy, zaczęła generować coraz większe emocje.

W przypływie złości mężczyzna swoją frustrację postanowił wyładować na drzwiach wejściowych do mieszkania. Kopiąc je i wielokrotnie uderzając pięściami, doprowadził do ich całkowitego zniszczenia. Drzwi nie nadawały się już do dalszego użytkowania.

Mieszkanie było wynajmowane, a właściciel lokalu nie potraktował sprawy jako zwykłego „wypadku przy zwyczajnym, dłuższym użytkowaniu drzwi”. O zdarzeniu została powiadomiona policja.

33-latek w zeszłym tygodniu usłyszał zarzuty dotyczące uszkodzenia mienia. Przyznał się do zarzucanego mu czynu.

Za uszkodzenie mienia, zgodnie z obowiązującymi przepisami, może grozić kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Chcąć zrobić swojej partnerce na złość ostatecznie jednak sam narobił sobie znacznie większego problemu. Drzwi nie zmieniły sytuacji uczuciowej, nie sprawiły, że rozmowa potoczyła się po jego myśli i nie rozwiązały żadnego z problemów, z którymi przyszedł. Za to doprowadziły do zniszczenia mienia, zarzutów karnych i kilkutysięcznej odpowiedzialności za zwrot uszkodzonych drzwi.

Patrząc na całą sytuację, trudno nie dojść do prostego wniosku: alkohol i silne emocje to połączenie, które potrafi bardzo szybko wymknąć się spod kontroli. Za nim emocje wezmą górę, warto policzyc do dziesięciu. A jeśli jesteś po alkoholu najlepiej do stu.

/ podkom. Barbara Sobieszek /

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *