Jarmark nabiera tempa! Deszcz trochę namieszał, ale Łydka Grubasa i Wilki rozgrzały Nowy Tomyśl [ZDJĘCIA, FILM]

Jarmark Chmielo-Wikliniarski 2026 w Nowym Tomyślu nabiera tempa. Choć piątkowa aura okazała się kapryśna, a deszcz spowodował chwilowe utrudnienia, w Parku Feliksa nie brakuje miłośników dobrej muzyki i wspólnej zabawy. Pierwsze dwa duże koncerty tegorocznego Jarmarku już za nami – na scenie pojawili się Łydka Grubasa oraz Wilki z Robertem Gawlińskim.

Pogoda próbowała pokrzyżować plany organizatorom i publiczności, ale jarmarkowej atmosfery nie udało jej się zgasić. Mimo deszczu i związanych z nim utrudnień pod sceną w Parku Feliksa pojawili się ci, którzy na piątkowe koncerty czekali najbardziej.

Łydka Grubasa – energia, humor i świetny kontakt z publicznością

Pierwszy mocny muzyczny akcent wieczoru należał do Łydki Grubasa. Było głośno, energetycznie i z charakterystycznym dla zespołu dystansem oraz humorem. Mocne gitarowe granie szybko udzieliło się publiczności, a muzycy od pierwszych minut złapali bardzo dobry kontakt z uczestnikami Jarmarku.

Na szczególną uwagę zasługiwała również sekcja dęta, która dodawała kolejnym utworom kolorytu i jeszcze większej koncertowej energii. Łydka Grubasa po raz kolejny pokazała, że potrafi połączyć rockowo-metalowe brzmienie, humor i sceniczną swobodę w widowisko, przy którym trudno stać bez ruchu.

„Wreszcie jestem”. Robert Gawliński 

Po solidnej dawce energii przyszedł czas na legendę polskiego rocka – Roberta Gawlińskiego i zespół Wilki. To był koncert, na który nowotomyska publiczność musiała czekać zdecydowanie dłużej, niż pierwotnie zakładano.

Jak przypomniał ze sceny sam Robert Gawliński, „wreszcie jestem”, dziękując publiczności za tak liczne przybycie. Nawiązał tym samym do ubiegłorocznej sytuacji, kiedy Wilki miały wystąpić podczas Jarmarku Chmielo-Wikliniarskiego, jednak koncert został odwołany z powodu choroby wokalisty. Zespół zastąpił wówczas Zakopower.

Artysta zwrócił się do zgromadzonych również słowami, że choć kilka razy ich zawiódł, tym razem jest. I rzeczywiście – tym razem wszystko się udało.

Wilki przywiozły do Nowego Tomyśla kawał historii polskiego rocka. Charakterystyczny głos Roberta Gawlińskiego, utwory doskonale znane kilku pokoleniom słuchaczy i publiczność śpiewająca razem z zespołem stworzyły atmosferę, na którą wielu mieszkańców czekało od ubiegłego roku.

Wilki tym razem nie zawiodły – ani dosłownie, ani muzycznie.

To dopiero początek jarmarkowego weekendu

Piątkowy wieczór pokazał, że nawet kapryśna pogoda nie musi oznaczać końca dobrej zabawy. Jarmark Chmielo-Wikliniarski dopiero nabiera tempa, a przed Nowym Tomyślem jeszcze dwa dni wydarzeń, koncertów i atrakcji. W sobotnim programie znalazły się m.in. występy Skolima i Blachy 2115, a w niedzielę na scenie pojawi się m.in. Lanberry.

My zostajemy z Jarmarkiem – kolejne zdjęcia, filmy i relacje z Parku Feliksa już niebawem na NowotomyskiMagazyn.pl.

 

NOWY TOMYŚL: Jarmark Chmielo-Wikliniarski 2026. Trzy dni koncertów, dożynki i Światowy Festiwal Wikliny

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *