W środę, 3 czerwca, w kościele pw. św. Mateusza w Opalenicy odbyły się uroczystości pogrzebowe śp. ks. kan. Antoniego Lorenza – wieloletniego proboszcza parafii, kapłana, który przez blisko cztery dekady był związany z lokalną wspólnotą.
Na ostatnie pożegnanie przybyli licznie mieszkańcy, duchowieństwo oraz osoby, które przez lata spotykały ks. Antoniego na swojej drodze życia. W związku z uroczystościami w centrum miasta wprowadzono czasowe zmiany w organizacji ruchu, a w rejonie kościoła i cmentarza pojawiły się tłumy wiernych.
Podczas homilii ks. Karol Maciejak podkreślał wyjątkowy charakter tej chwili.
– Można pozwolić sobie na stwierdzenie, że kończy się jakaś epoka dla tej wspólnoty. W minioną niedzielę odszedł do Pana wieloletni Proboszcz. Większość swojego życia spędził w Opalenicy jako dobry pasterz i ojciec tej wspólnoty. – mówił podczas uroczystości.
W homilii przypomniano, że trudno byłoby zliczyć wszystkich parafian, którym ks. Antoni udzielił sakramentów, przygotowywał do ważnych wydarzeń życiowych czy towarzyszył w ostatniej drodze. Przez lata stał się nieodłączną częścią historii Opalenicy.
Kapłan został wspomniany jako człowiek niezwykle cierpliwy, spokojny i oddany parafii. Podkreślano jego zaangażowanie zarówno w sprawy duszpasterskie, jak i gospodarcze oraz społeczne. Wspominano również jego troskę o kościół, parafię i mieszkańców.
Szczególne wzruszenie wywołały przytoczone podczas homilii słowa mieszkańców publikowane po śmierci duchownego. Wśród nich znalazły się wpisy określające go jako „wspaniałego człowieka i kapłana”, „prawdziwego gospodarza parafii” czy „duszpasterza, którego nie da się zastąpić”.
Na zakończenie ks. Karol Maciejak przypomniał jedno ze zdań, które pojawiło się wśród pożegnań publikowanych przez mieszkańców:
„Nie odszedł od nas – odszedł przed nami”.
Dla wielu mieszkańców Opalenicy śmierć ks. Antoniego Lorenza oznacza zamknięcie ważnego rozdziału w historii parafii św. Mateusza. Kapłan pozostawił po sobie nie tylko wspomnienia, ale także trwały ślad w życiu kilku pokoleń parafian.
ZDJĘCIA: UM Opalenica

